Skocz do zawartości


 

- - - - -
Zdjęcie

Jarek Zaziąbło: Na śniadanie jajecznica lub musli z bananami


Jarosław Zaziąbło znalazł się we wstępnej, złożonej z trzynastu kajakarzy, seniorskiej kadrze narodowej na najbliższy sezon. 19-latek nie spodziewał się miejsca w reprezentacji. - Jest to dla mnie spore zaskoczenie, gdyż do tej pory byłem brany pod uwagę jedynie w kadrze młodzieżowej. Poza tym nie udało mi się zrealizować założeń odnośnie tegorocznych wyników. Sądzę, że stać mnie było na więcej – mówi w rozmowie z kayakmedia.pl młody sportowiec.

- Początek sezonu był dla mnie całkowitą porażką. Liczne błędy podczas kwalifikacji w Liptowskim Mikulaszu oraz w Krakowie pozbawiły mnie miejsca w reprezentacji kraju U23 na mistrzostwa świata i Europy. Mistrzostw Polski seniorów, na których odbyła się trzecia i czwarta kwalifikacja do kadry, również nie mogę zaliczyć do udanych. Punkty karne oraz błędy na trasie pozbawiły mnie miejsca w przejeździe finałowym i pogrzebały nadzieje na miejsce w reprezentacji. Ostatecznie udział w tej imprezie zakończyłem dopiero na czternastej pozycji. Było to przykre doświadczenie i czułem po tym występie duży niedosyt. Z kolei druga połowa sezonu była znacznie bardziej owocna. Na młodzieżowych mistrzostwach kraju stanąłem na najniższym stopniu podium, poza tym na mistrzostwach Polski seniorów w sprincie kajakowym, wspólnie z Michałem Wosiem, w konkurencji C2 zdobyłem brązowy medal – podsumowuje miniony sezon Zaziąbło.

Jarek w okresie jesienno-zimowym trenuje w stolicy Małopolski. - Obecnie skupiamy się głównie na przygotowaniu siłowo-kondycyjnym. Podstawą są treningi na wodzie, zarówno płaskiej, jak i płynącej na torze i bramkach, gdzie dużym udogodnieniem jest kryty tor w Krakowie. Dochodzą do tego ćwiczenia na siłowni, bieganie i pływanie na basenie. Moim zdaniem tamtejszy tor po ostatnich przeróbkach, które odbyły się w październiku, jest o wiele lepszy niż wcześniej. Woda na nim jest zdecydowanie bardziej stabilna, przez co można jeździć dany układ w praktycznie takich samych warunkach, co pozytywnie wpływa na późniejsze efekty.

Jak wygląda codzienne menu naszego zdolnego kajakarza? - Jako, że jestem dosyć wysokim zawodnikiem, jak na sport, który uprawiam, nie mogę być zbyt ciężki. Do jedzenia przywiązuję więc szczególnie dużą uwagę. Na śniadanie zazwyczaj spożywam posiłki oparte na białku i tłuszczach, czyli jajecznicę lub musli z bananami. Obiady opieram na rożnego rodzaju mięsach, najczęściej w postaci kurczaka, albo owocach morza z niewielką ilością węglowodanów, np. ryżu, makaronu czy ziemniaków. Na kolację staram się spożywać głównie warzywa w postaci sałatek lub pomidorów z mozzarellą.

Najważniejszym przyszłorocznym celem Zaziąbło jest kwalifikacja do reprezentacji kraju, która da mu prawo startu na czempionacie w Krakowie. – Chcę pokazać, że mój medal na młodzieżowych mistrzostwach Polski nie był dziełem przypadku – zapowiada ambitny zawodnik.

Gdzie Jarek spędzi tegoroczną Wigilię? – W święta Bożego Narodzenia będę przebywał w rodzinnej miejscowości, Krościenku nad Dunajcem, gdzie zaczynałem trenować w okolicznym klubie SKS Sokolica. Jest to poniekąd czas odpoczynku, jednak nie rozstaje się w tym okresie z treningami, tylko zmniejszam ich częstotliwość. Nie lubię najadać się na zapas, dlatego podczas kolacji wigilijnej nie odmawiam sobie żadnej z potraw, ale spożywam je w kontrolowanej ilości. Uwielbiam barszcz z uszkami oraz wszelkiego rodzaju ryby.

Z Jarkiem Zaziąbło rozmawiał Maciej Mikołajczyk.



0 Comments